Grupowy test monitorów odsłuchowych – część 2′ga
Kolejna część testu monitorów odsłuchowych w kategorii cenowej przeprowadzony przez ekspertów jednego z poczytniejszych pism o technologii w muzyce wydawanym w UK, a ostatnio nawet w Polsce. W jaki sposób szanowne grono fachowców oceniało monitory odsłuchowe można znaleźć we wstępie części pierwszej. Tak więc nie marnując czasu przechodzimy do następnej kategorii cenowej.
£280 do £350 A – Event ALP 5, B – Samson Rubicon R6A, C – E-mu PM5
Zaczyna robić się ciekawiej … wyższe ceny = większe oczekiwania. W tej trójce znajdziemy większego brata Samson’a R5A. Podczas przełączania utworów między zestawami Jon Musgrave przy odsłuchiwaniu dosyć skompresowanego utworu Goldfrap stwierdził, że “…środki basów w zestawie A są jakieś dziwne i brzmią dosyć … pudełkowato…”. Nick dodaje “jak to się stało, że zestaw C jest w tej kategorii cenowej ? Brzmi bardzo źle.”
Wszyscy się zgadzają, że zestaw B z całej trójki brzmi najlepiej. Marco stwierdza, że “zestaw B brzmi jak ribbon twitter (wstęgowa wysokonówka) – delikatne stłumione środkowe pasma wysokich tonów, ale jak na tym się słucha wokali z utworów Poula Simona. Bas wydaje się delikatnie poza kontrolą jakkolwiek ten zestaw jest moim faworytem.” Nie ma niespodzianki tym razem, że wszystko sprowadza się do zestawu B, tym bardziej, że wszyscy z grona rozpoznali jakość brzmienia z mniejszych Samson’ów R5A.
Największym zaskoczeniem był zestaw firmy E-mu – “Wyglądają i brzmią znacznie taniej. Trochę śmiałe posunięcie z ustanowieniem ceny na takim poziomie dla tego zestawu” – powiedział Marco. Jon dodaje “to niesamowite, że za zestawy o takiej jakości jakie reprezentują Samson’y jeszcze parę lat temu musielibyśmy zapłacić dwa razy więcej.
Podsumowanie – Marco Migilari – “wnioskuję, że większy niskotonowy głośnik w Samson’ach Rubicon R6A czyni z niego lepszy monitor referencyjny od mniejszych R5A, jakkolwiek dla mnie R6A posiada mniejszą kontrolę nad basem. Obydwa te zestawy mają kontrolę ribbon’owej wysokotonówki co pozwala dostosować je do indywidualnych potrzeb w zależności od pomieszczenia”.
£400 do £500 A – Genelec 8020A, B – Fostex PM2 MkII, C – Tannoy Reveal 8D
W następnym przedziale cenowym wygląda trochę nieswojo umieszczenie małych Gebelec’ów w bojach z większymi głośnikami. Jednakże poprzeczki cenowe zostały ustawione i nie bacząc na rozmiary lecimy dalej. Jak tylko rozpoczęło się przełączanie zestawów od razu dało się usłyszeć pewne braki w mocy samych dołów. Pierwszy komentarz pochodzi od Jon’a: “Zestaw C brzmi dosyć powściągliwie – nie tak jak tańsza jego wersja – jednak górne pasmo jest naprawdę czyściutkie. Zestaw A zaskakująco brzmi dosyć mocno. Jeżeli to są te co myślę, to polecałbym je do postprodukcyjnych prac albo tam gdzie nie potrzebujesz za dużo basu”. Marco dodaje – “zestaw B jest dobrzym rywalem dla zestawu C jedank brzmi trochę podejrzanie i same doły trochę oszukują”.
Ogólnie wszyscy zagłosowali na zestaw C. Tak więc Tannoy wygrywa kolejną rundę, w której Genelec przegrywa przez swoje rozmiary i cenę.
Reasumując – Ben Finley – “W mojej opinii Genelec’i zawsze były bardzo dobre aczkolwiek te konkretne są zamałe i w rzeczywistości mógłbym je użyć tylko jako przenośne albo tylko do wokali czy produkcji telewizyjnej. Tannoy’e mają przyzwoite brzmienie jednak brak kontroli powstrzymywał by mnie przed zakupem. Chciałbym najpierw przesłuchać je u mnie w studio”.
Leave a Reply